Piercing miejsc intymnych – czy jest bezpieczny?

Piercing miejsc intymnych – czy jest bezpieczny?

Piercing miejsc intymych – jakie niesie zagrożenia?

Piercing to popularny sposób na ozdabianie ciała – dotyczy również miejsc intymnych nawet 11% społeczeństwa. Oferta salonów piercingu jest skierowana zarówno do mężczyzn, jak i do kobiet – oprócz względów estetycznych kolczyki w miejscach intymnych mają zwiększać doznania. Wiele osób zastanawia się jednak, czy przekłuwanie delikatnej i wyjątkowo wrażliwej skóry stref intymnych jest bezpieczne. Czy piercing w miejscu intymnym może przysporzyć problemów?

Piercing – o tym należy pamiętać

Warto podkreślić, że piercing miejsc intymnych wiąże się z przerwaniem powłoki skórnej, dlatego też kolczyki zawsze muszą być wykonywane przez osobę doświadczoną, która zapewni bezpieczne i higieniczne warunki przekłucia, a także wysokiej jakości biżuterię. Wybór doświadczonego piercera gwarantuje szybkie przekłucie skóry oraz zminimalizowanie doznań bólowych, a przy tym zredukowanie ryzyka powikłań.

Specjalistyczne salony używają jednorazowych igieł, a wszystkie inne narzędzia są sterylizowane po każdym kliencie. Nie warto korzystać z usług miejsc, w których czystość budzi wątpliwość, w końcu zdrowie jest ważniejsze od względów estetycznych czy względnej oszczędności na usłudze.

Kolczyk w miejscach intymnych

Kolczyki zarówno u pań, jak i panów można umiejscowić w sutkach. Jeśli natomiast chodzi o bardziej „zakryte” miejsca intymne, u pań wykonuje się piercing na wargach sromowych, łechtaczce, wzgórku łonowym. Mężczyźni decydują się na kolczyk na napletku, żołędzi członka lub na skórze przy wędzidełku. Z racji swojej funkcji, miejsca intymne są silnie unerwione i ukrwione, dlatego też piercing może okazać się wyjątkowo bolesnym doświadczeniem.

W niektórych salonach stosuje się żele mające miejscowe działanie znieczulające, które nieco łagodzą nieprzyjemne doznania. Na szczęście piercer powinien przebić skórę w kilka sekund, dlatego najdotkliwszy ból nie trwa długo. Nie oznacza to jednak, że po wykonaniu kolczyka bolesność miejsca intymnego zanika – wręcz przeciwnie, prawidłowy proces gojenia się trwa bardzo długo.

Sutki goją się stosunkowo krótko – 3,4 miesiące, jednak całkowite wygojenie warg sromowych czy penisa może trwać nawet 9 miesięcy. Osoby decydujące się na piercing chcą zwiększyć swoje doznania seksualne. Należy jednak podkreślić, że nie zawsze kolczyk w penisie czy łechtaczce jest stymulujący – może powodować obtarcia, ból i pieczenie. Wiele osób decydujących się na przebicie genitaliów przyznało się do odczuwania bólu podczas zbliżenia – z pewnością jest to kwestia indywidualna, dlatego nigdy nie można wykluczyć takiego scenariusza.

Ryzyko związane z piercingiem miejsc intymnych

Mężczyźni i kobiety są w takim samym stopniu narażeni na komplikacje związane z zabiegiem piercingu miejsc intymnych. Zawsze przy przerwaniu powłok skórnych istnieje ryzyko zakażenia – w miejscach intymnych obecnych jest większa ilość bakterii niż np. na uchu, dlatego też rana może goić się dłużej, a infekcje nie należą do rzadkości. Przyczynia się do tego również brak dopływu powietrza oraz stała wilgotność w okolicy rany, a w przypadku kobiet również obecność krwi miesiączkowej. Jeśli piercing nie zostanie wykonany w warunkach sterylnych, można zarazić się wirusem WZW typu B czy nawet wirusem HIV, a także gronkowcem. Dlaczego warto przy piercingu intymnym zdać się na wiedzę doświadczonego piercera?

Nieudany zabieg może zakończyć się uszkodzeniem nerwu lub przebiciem naczynia krwionośnego – w pierwszym przypadku kolczyk może spowodować brak częściowego czucia, a więc zredukowanie doznań przy zbliżeniu, w drugim może zakończy się poważnym krwawieniem, które trudno jest zatamować. Okres gojenia ran musi być związany z abstynencją seksualną, a ranę należy dezynfekować co najmniej 2 x na dobę.

Warto dodać, że również nieodpowiednio dobrany kolczyk może powodować reakcję alergiczną oraz zwiększać ryzyko infekcji. Warto dokładnie przemyśleć kwestię przekłuwania genitaliów – moda za jakiś czas może się zmienić, a ciekawy efekt czy nowe przeżycia nie zawsze są warte tego, by ryzykować własne zdrowie.