List motywacyjny – takie błędy popełniamy

team-workStyl – list motywacyjny nie powinien być „suchy” tak, jak CV, nie powinien być jednak także miejscem na popisy stylistyczne. Częstym błędem jest pisanie listu bez zaangażowania, przedstawianie poszczególnych danych fakt po fakcie, bez pokazania wprost korzyści dla pracodawcy z tych cech wynikających. Z drugiej strony, kwiecista mowa, pełna rozbudowanych epitetów też nie jest pożądana. Stawiajmy na konkretny przekaz informacji w ciekawy sposób.

Powtarzanie informacji z CV- List motywacyjny jest uzupełnieniem CV. Pracodawca rozpoczyna zazwyczaj przeglądanie dokumentów aplikacyjnych od CV, potem zaś przechodzi do listu. Dlatego też, nie należy powtarzać krok po kroku informacji z CV, odpisując swoją ścieżkę kariery zawodowej – to wszystko znaleźć można w zawierającym „suche fakty” wypunktowanym życiorysie. Tu skupić się należy na dokładniejszym opisaniu swojego doświadczenia, jak i cech kwalifikujących do wykonywania pracy na oferowanym stanowisku.

Argumentacja – Istotną kwestą jest korzystanie z zasady cecha – korzyść. Często powtarzanym błędem jest wyliczanie swoich cech i atutów bez przełożenia na to, jak się to sprawdzi dla pracodawcy. Z drugiej strony, niepożądany jest też „hurraoptymizm”, a więc wyolbrzymianie swoich atutów ponad miarę – wyglądać to może mało wiarygodnie i przynieść odwrotny do zamierzonego skutek. Należy obiektywnie przedstawić swoje zalety jako przyszłego pracodawcy, wyważając między suchymi informacjami, a zbytnim entuzjazmem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.